Rok 1980
-Oficerze, wrócili! -krzyknął ktoś spośród tłumu.
Oficer Clein od razu udał się w stronę wejścia do centrum dowodzenia. Tam, po chwili przywitał go dowódca wysłany do mieszkania Vladimira , Aaron. Jego mina nie wróżyła niczego dobrego.
-Raport - rzekł krótko oficer.
-Ta anonimowa informacja okazała się niestety prawdziwa...-Aaron potwierdził obawy całego dowództwa.- Byliśmy na miejscu zbrodni. Vladimira ugodzono sztyletem Peace Keepera w klatkę piersiową. Ostrze pozostało w ciele.
-Miało jakieś znaki szczególne?
-Um...Panie Oficerze ...-zaczął Aaron.-Chodzi o to , że ...miało wygrawerowany napis ,,Ku chwale Valentine'a"...-dokończył niepewnie Aaron nie będąc w stanie przewidzieć reakcji Clein'a.
Ten jednak tylko przeklnął ponieważ zdążył już wcześniej zrozumieć kto zamordował Vladimira.
-Mów dalej...-westchnął oficer.
-Mordercy zależało chyba przede wszystkim na znalezieniu tego.-Aaron pokazał Clein'owi 2 kawałki starego pergaminu.-To fragmenty jakichś proroctw o Wybrance. Dostaliśmy je od najbliższego przyjaciela Vladimira, Christiana. Wspomniał nam że Vladimir dał mu to parę dni temu i poprosił żeby pilnie tego strzegł bo ,,jest to dla nas ratunek ". Wszystkie księgi w mieszkaniu Vladimira zostały spalone. Tyle cennych informacji... Clein zabrał oba pergaminy i udał się do swojego biura. Rozłożył pergaminy na stole i z fascynacją począł się im przyglądać. Mimo że były stare, piękne i staranne pismo było doskonale widoczne na pożółkniałych kartkach. Clein'a od razu ogarnęło uczucie że trzyma w swoich dłoniach coś bardzo ważnego. Jak się później okazało , nie wiele mijało się to z prawdą. Gdy Clein skończył podziwiać pergaminy w końcu rozpoczął lekturę.
Proroctwo Olafá
Pod jej spojrzeniem roztopi się lód
Stopa otworzy przepaść głęboką w dół
Z dłoni leczniczy wypłynie zdrój
Włosy jej owionie lekki wiatr
Ona i Duch jednością się staną.
-Oficerze, wrócili! -krzyknął ktoś spośród tłumu.
Oficer Clein od razu udał się w stronę wejścia do centrum dowodzenia. Tam, po chwili przywitał go dowódca wysłany do mieszkania Vladimira , Aaron. Jego mina nie wróżyła niczego dobrego.
-Raport - rzekł krótko oficer.
-Ta anonimowa informacja okazała się niestety prawdziwa...-Aaron potwierdził obawy całego dowództwa.- Byliśmy na miejscu zbrodni. Vladimira ugodzono sztyletem Peace Keepera w klatkę piersiową. Ostrze pozostało w ciele.
-Miało jakieś znaki szczególne?
-Um...Panie Oficerze ...-zaczął Aaron.-Chodzi o to , że ...miało wygrawerowany napis ,,Ku chwale Valentine'a"...-dokończył niepewnie Aaron nie będąc w stanie przewidzieć reakcji Clein'a.
Ten jednak tylko przeklnął ponieważ zdążył już wcześniej zrozumieć kto zamordował Vladimira.
-Mów dalej...-westchnął oficer.
-Mordercy zależało chyba przede wszystkim na znalezieniu tego.-Aaron pokazał Clein'owi 2 kawałki starego pergaminu.-To fragmenty jakichś proroctw o Wybrance. Dostaliśmy je od najbliższego przyjaciela Vladimira, Christiana. Wspomniał nam że Vladimir dał mu to parę dni temu i poprosił żeby pilnie tego strzegł bo ,,jest to dla nas ratunek ". Wszystkie księgi w mieszkaniu Vladimira zostały spalone. Tyle cennych informacji... Clein zabrał oba pergaminy i udał się do swojego biura. Rozłożył pergaminy na stole i z fascynacją począł się im przyglądać. Mimo że były stare, piękne i staranne pismo było doskonale widoczne na pożółkniałych kartkach. Clein'a od razu ogarnęło uczucie że trzyma w swoich dłoniach coś bardzo ważnego. Jak się później okazało , nie wiele mijało się to z prawdą. Gdy Clein skończył podziwiać pergaminy w końcu rozpoczął lekturę.
Proroctwo Olafá
Pod jej spojrzeniem roztopi się lód
Stopa otworzy przepaść głęboką w dół
Z dłoni leczniczy wypłynie zdrój
Włosy jej owionie lekki wiatr
Ona i Duch jednością się staną.
Clein nic nie rozumiał z tych słów. O co chodziło w całym tym proroctwie?
Z myślą że może drugi pergamin zdradzi mu coś więcej, przeniósł na niego swój zmęczony wzrok.
Z myślą że może drugi pergamin zdradzi mu coś więcej, przeniósł na niego swój zmęczony wzrok.
Dobrą i odważną nie jest łatwo być
Włosy Wybranki brązem będą lśnić
Łzy jej srebrem najczystszym pokryte
W smutku jej policzki nimi obmyte
Włosy Wybranki brązem będą lśnić
Łzy jej srebrem najczystszym pokryte
W smutku jej policzki nimi obmyte
Oficera Clein'a nagle olśniło. Podniósł się gwałtownie z miejsca i będąc w stanie euforii krzyknął :
-Już rozumiem!Jesteśmy uratowani!
-Nie byłbym tego taki pewien, Clein.-odezwał się głos za jego plecami, na co ten szybko się odwrócił.
W tej samej sekundzie poczuł ogromny ból w klatce piersiowej, a przed sobą zobaczył syna Valentine'a we własnej osobie. Wiedział że za parę sekund pożegna się z życiem i że wzywanie pomocy nic nie da , a co najwyżej zaszkodzi. Syn Valentine'a bowiem zabije każdego kto stanie mu na drodze i nie zawaha się przed zabiciem paru kolejnych Potomków Anioła . Clein nie chciał narażać tylu filii autem angelus więc resztkami sił, korzystając ze swojego daru wysłał obraz pergaminów , słowa na nich zapisane i swoje przemyślenia dotyczące tych kilkunastu słów do Lorlena, swojego przyjaciela. A potem po raz ostatni spojrzał na swój gabinet, na to co osiągnął w ciągu tych paru lat. Ogarnęła go duma i wiara, że Wybrance uda się wytępić wszystkich Wysłanników Mroku. Ze spokojem wypisanym na twarzy uśmiechnął się do tego, który odbierał mu tak cenny dar jakim jest życie i zamknąwszy oczy wyzionął ducha. W chwili jego śmierci Anastasia poczuła rozrywający ją od środka ból i razem ze swoim ukochanym udała się na wieczny odpoczynek.
-Już rozumiem!Jesteśmy uratowani!
-Nie byłbym tego taki pewien, Clein.-odezwał się głos za jego plecami, na co ten szybko się odwrócił.
W tej samej sekundzie poczuł ogromny ból w klatce piersiowej, a przed sobą zobaczył syna Valentine'a we własnej osobie. Wiedział że za parę sekund pożegna się z życiem i że wzywanie pomocy nic nie da , a co najwyżej zaszkodzi. Syn Valentine'a bowiem zabije każdego kto stanie mu na drodze i nie zawaha się przed zabiciem paru kolejnych Potomków Anioła . Clein nie chciał narażać tylu filii autem angelus więc resztkami sił, korzystając ze swojego daru wysłał obraz pergaminów , słowa na nich zapisane i swoje przemyślenia dotyczące tych kilkunastu słów do Lorlena, swojego przyjaciela. A potem po raz ostatni spojrzał na swój gabinet, na to co osiągnął w ciągu tych paru lat. Ogarnęła go duma i wiara, że Wybrance uda się wytępić wszystkich Wysłanników Mroku. Ze spokojem wypisanym na twarzy uśmiechnął się do tego, który odbierał mu tak cenny dar jakim jest życie i zamknąwszy oczy wyzionął ducha. W chwili jego śmierci Anastasia poczuła rozrywający ją od środka ból i razem ze swoim ukochanym udała się na wieczny odpoczynek.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Od razu mówię że oba ,,proroctwa " są całkowicie napisane przeze mnie. Za wszelkie błędy przepraszam i PROSZE jeśli przeczytałeś /as zostaw po sobie ślad w postaci komentarza. Wystarczy nawet kropka w komentarzu a przynajmniej będę wiedziała czy ktokolwiek czyta te moje wypociny. /Panna Pasiut Junior
@oddanazaynowi
Od razu mówię że oba ,,proroctwa " są całkowicie napisane przeze mnie. Za wszelkie błędy przepraszam i PROSZE jeśli przeczytałeś /as zostaw po sobie ślad w postaci komentarza. Wystarczy nawet kropka w komentarzu a przynajmniej będę wiedziała czy ktokolwiek czyta te moje wypociny. /Panna Pasiut Junior
@oddanazaynowi


.jpg)
.jpg)
.jpg)


